środa, 24 września 2014

Clochee krem nawilżająco-ujędrniający

Przez ostatnie tygodnie miałam przyjemność stosować krem nawilżająco-ujędrniający marki Clochee. Lubię kosmetyki tej marki bo dobrze służą mojej skórze. Pokochałam peelingi do ciała, a kosmetyki do pielęgnacji twarzy są warte bliższego poznania.
 
 
 

Krem nawilżająco-ujędrniający zawiera kompleks wyższych kwasów tłuszczowych z nasion lnu (Omega 3, 6, 9). Bogaty w witaminę F, przeciwdziałającą utracie wody i hamującą proces starzenia. Chroni skórę tworząc na jej powierzchni cienką warstwę oraz odbudowuje jej płaszcz lipidowy.

Znajdujący się w nim Olej z nasion bawełny to bogate źródło witaminy E i nienasyconych kwasów tłuszczowych, szczególnie kwasu oleinowego i linolowego. Dzięki temu ma regenerujący wpływ na skórę i zdolność eliminowania wolnych rodników.
 
 
 
 
Krem zamknięto w szklanej kobaltowej butelce z pompką, która ułatwia dozowanie kosmetyku. Pompka działa bez zarzutu. Opakowanie budzi ciekawość moich gości jak widzą krem w łazience.
 
Krem ma lekką konsystencję ale dobrze nawilża skórę. Dobrze się wchłania i nie powoduje błyszczenia skóry. Świetnie nadaje się pod makijaż. Lubię jego lekko ziołowy zapach, który jest bardzo przyjemny. Skóra po użyciu jest delikatna, gładka i przyjemna  w dotyku. Na mojej skórze krem wchłania się idealnie, nawet nie musiałabym używać pudru. Skóra wygląda zdrowo i ma ładny koloryt. Efekt jaki widzę w lustrze bardzo mi odpowiada.
 
Krem stosuję z wielką przyjemnością, dobrze się sprawdza podczas porannej pielęgnacji. Na noc stosuję krem odmładzająco-regenerujący tej samej marki więc wkrótce podzielę się z Wami moimi wrażeniami na jego temat.
 
 
 
 
Widziałam na stronie sklepu Clochee klik, że we wrześniu krem odmładzająco-regenerujący na noc można kupić z 10% zniżką. Warto przyjrzeć się bliżej kosmetykom tej marki.

 

Skład: Aqua**, Rosa Damascena Flower Extract (and) Potassium Sorbate (and) Sodium Benzoate (and) Citric Acid*, Ethyl Alcohol**, Hydrogenated Lecithin (and) C12-16 Alcohols (and) Palmitic Acid*, Ethyl Linoleate (and) Ethyl Oleate (and) Ethyl Linolate (and) Ethyl Palmitate (and) Ethyl Stearate**, Decyl Oleate*, Glyceryl Stearate*, Gossypium Herbaceum Seed Oil**, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil**, Glycerin*, Polysorbate 20*, Cetearyl Alcohol*, Lysolecithin (and) Sclerotium Gum (and) Xanthan Gum (and) Pullulan*, Benzyl Alcohol (and) Salicylic Acid (and) Sorbic Acid (and) Glycerin****, Citrus Sinensis (and) Eugenia Caryophyllus (and) Myristica Fragrans (and) D-Limonene (and) Eugenol***
 
* Składnik kosmetyków posiada certyfikat Ecocert
** Surowiec naturalny
*** Naturalny olejek eteryczny pochodzenia roślinnego.
**** Surowiec naturalny, zaaprobowany przez Ecocert.
 
 
Pozdrawiam Was cieplutko
 
LIMONKA
 

13 komentarzy:

  1. Kusisz Limonko, oj kusisz :) Nie miałam jeszcze niczego tej marki ale cały czas te produkty widnieją na mojej liście zakupowej. Pewnie w końcu się skuszę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić bo kosmetyki są super. A lista zakupowa to świetna sprawa. Też mam taka i ciągle coś do niej dopisuję.

      Usuń
  2. Z kosmetyków do twarzy Clochee znam olejek do demakijażu, tonik i płyn micelarny - cała trójka jest świetna! :) Niebawem biorę się za masło do ciała w wariancie migdał i białe kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że się u Ciebie sprawdziły. Też mam tonik i micel i jestem zadowolona. Ciekawa jestem tego masła, będę wypatrywać recenzji.

      Ja mam masło w wersji mango, pachnie cudownie.

      Usuń
  3. Świetnym pomysłem są te opakowania kremów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, opakowania urocze i bardzo praktyczne.

      Usuń
  4. Ciągle się czaję na kosmetyki Clochee, ale jeszcze nic nie miałam. Muszę to w końcu zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clochee ma świetne produkty, warto przekonać się o ich działaniu na własnej skórze.

      Usuń
  5. kolejna marka, która wciąż kusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I warto się skusić. Świetne produkty dobrze służą skórze.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja go czuję tylko przy aplikacji, potem się maluję więc go już nie wyczuwam.

      Usuń
    2. O, to by mi odpowiadało, dzięki ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi bardzo miło, że mnie czytacie.
Jeśli macie pytania proszę piszcie, chętnie na nie odpowiem.
Pozdrawiam i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...