czwartek, 16 października 2014

Coslys żel pod prysznic inspiracje - Lukrecja

Przez ostatnie tygodnie miałam przyjemność  rozpieszczać swoją skórę żelem pod prysznic Coslys. W mojej łazience przeważają mydła, ale żele pod prysznic też bardzo lubię. Kosmetyki myjące zmieniam w zależności od nastroju i zawsze mam ich mały zapas w domu.
 
 
Żel pod prysznic o zapachu "Lukrecja" znamienitej marki Coslys zainspirowany został przez imienniczkę zapachu Lukrecję z Uzés, miejscowości położonej w regionie Langwedocja-Roussillon we Francji. Miasto słynie z uroczego średniowiecznego klimatu jaki można tam poczuć chodząc jego uliczkami.
 
 

Żel zamknięto w plastikowej butelce i mamy go aż 500 ml. Szata graficzna na butelce kojarzy mi się ze świętami i przypomina mi oczekiwanie na świąteczne smakołyki. Zresztą wszystko co związane jest ze świętami budzi we mnie cieplejsze odczucia.

W środku mamy gęsty żel w słonecznym kolorze o intrygującym ziołowo-anyżkowym zapachu. Zapach żelu kojarzy mi się z dzieciństwem, przypomina mi cukierki anyżkowe, z tego co pamiętam kiedyś takie były. Żel dobrze się pieni i nie wysusza skóry. Skóra jest nawilżona i delikatnie pachnąca. Żel dobrze się sprawdza w jesienne, ponure dni i umila mi wieczorny prysznic każdego dnia.
 
 
 
W wyjątkowej kolekcji 4 organicznych żeli pod prysznic Inspiracje znajdziemy żele o zapachu typowych słodkich specjałów prosto z Francji.

„Caramel”, czyli Karmel z Isigny-sur-Mer
„Berlingots”, czyli Cukierki z Nantes
„Réglisse”, czyli Lukrecja z Uzés
„Violette”, czyli Fiołki z Tuluzy
 
Nazwy tych żeli brzmią niezwykle apetycznie i mam niesamowitą ochotę poznać je wszystkie. Jeśli je używałyście ciekawa jestem co o nich sądzicie.

Żel miałam przyjemność stosować dzięki Wielkiej akcji testowania kosmetyków, zorganizowanej przez portal Uroda i Zdrowie.  Kosmetyk do testowania otrzymałam od sklepu Matique, w którym można znaleźć mnóstwo wspaniałych naturalnych kosmetyków. Każdy z pewnością znajdzie coś ciekawego dla siebie.
 
 
 
 
Skład: aqua (water), spiraea ulmaria flower extract* (eau florale de reine des près bio), sodium coco-sulfate (tensioactif anionique issu du coco), cocamidopropyl betaine (tensioactif amphotère issu du coco), decyl glucoside (tensioactif non ionique issu du coco et du glucose), sodium chloride (sel), glycerin (glycérine d'origine végétale), parfum (parfum d'origine naturelle), coco-glucoside (Tensioactif non ionique issu du coco, palmiste, huile de tournesol et glucose), glyceryl oleate (tensioactif non ionique issu du coprah, huile de tournesol, glucose et glycérine végétale), coconut alcohol (alcool issu de la noix de coco), sodium sulfate (tensioactif anionique issu de la noix de coco), benzyl alcohol, dehydroacetic acid (système de conservation).
 
 
Pozdrawiam Was cieplutko
 
LIMONKA

12 komentarzy:

  1. ooo anyżki (takie ciasteczka) bardzo lubiłam i do dziś lubię, także zapach... taki żel mógłby ze mną zamieszkać:)

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie były i ciasteczka, zapomniałam o nich.

      Usuń
  2. Ja również rzadko używam żeli pod prysznic. Podobnie jak Ty preferuję mydła naturalne w kostkach :)
    Zajrzałam do sklepu Matique i zobaczyłam, że kosztuje on 35 zł. Jednak biorąc pod uwagę, że butla zawiera aż pół litra żelu, to uważam, że wcale nie jest drogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel jest wydajny więc uważam, że cena jest adekwatna do pojemności.

      Usuń
  3. Robiąc dzisiaj zakupy zastanawiałam się nad tym żelem. Padło jednak na So Bio etic :) Dopierio potem przeczytałam receznję. Te anyżku skusiły mnie bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, na który żel So Bio etic się skusiłaś.

      Usuń
    2. Na ten http://www.sklep.zdrowe-kosmetyki.pl/product-pol-4185-SOBiO-etic-RELAKSUJACY-ARGANOWY-ZEL-POD-PRYSZNIC-z-kwiatem-pomaranczy.html
      Duży, rodzinny :)

      Usuń
  4. Nie jestem fanką lukrecji, ale pozostałe zapachy z tej serii chętnie bym wypróbowała. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy wydają się ciekawe. Gdzieś czytałam, że Fiołki z Tuluzy pachną naprawdę fiołkami.

      Usuń
  5. Uwielbiam lukrecję! :) Zapach pewnie obłędy. Jak tylko zużyję niektóre z żeli na pewno kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten żel powinien Ci się spodobać. Ach te zapasy, ale kto ich nie ma.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi bardzo miło, że mnie czytacie.
Jeśli macie pytania proszę piszcie, chętnie na nie odpowiem.
Pozdrawiam i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...