poniedziałek, 17 listopada 2014

John Masters Organics szampon do włosów normalnych lawenda & rozmaryn

W okresie grzewczym pielęgnacja włosów stanowi dla mnie wyzwanie ponieważ włosy mają większą skłonność do puszenia. Na szczęście pogoda za oknem pozwala jeszcze na codzienne mycie włosów rankiem (czyli w moim przypadku o 5.00 rano bo do pracy wychodzę z domu o 6.00 więc muszę to jakoś zorganizować). Ale nie narzekam, już się przyzwyczaiłam więc nie jest tak źle.

Szampon do włosów normalnych kupiłam w zestawie z odżywką cytrus i gorzka pomarańcza. Szampon już się skończył wiec mogę napisać jak się u mnie sprawdził.
 
 
 

Opis szamponu zachęcił mnie do zakupu właśnie tej wersji. Został zrobiony ze świeżo zebranych płatków lawendy i rozmarynu, których to właściwości czyszczące regulują procesy zachodzące w skórze głowy, szampon delikatnie czyści włosy i pozostawia na nich jedwabistą otoczkę, która utrzymuje je w świetnej kondycji przez długi czas.
 
Szampon nie zawiera laurylosiarczanu sodu (sodium lauryl sulfate) oraz innych szkodliwych substancji chemicznych i jest bezpieczny dla włosów farbowanych.

W ciemnej, plastikowej butelce otrzymujemy 236 ml szamponu o pięknym bursztynowym kolorze i intensywnym zapachu. Mnie zapach się spodobał, ale nie otrzymuje się zbyt długo na włosach. Szampon ma raczej gęstą konsystencję, dobrze się pieni i nie plącze zbytnio włosów co jest jego dodatkowym atutem.
 
Włosy są dobrze oczyszczone i nie ma wrażenia tępości włosów czego bardzo nie lubię. Szampon całkiem nieźle sprawdza się w codziennej pielęgnacji włosów, a z odżywką cytrus i gorzka pomarańcza stanowi świetny duet pielęgnacyjny.
 
 
 

Skład: Aloe barbadensis (aloe vera) leaf juice, aqua (water), babassuamidopropyl betaine, decyl glucoside, sodium lauryl sulfoacetate, sodium lauroamphoacetate, simmondsia chinensis (jojoba) seed oil, sodium chloride, sodium sulfate, lonicera caprifolium (honeysuckle) flower extract, urtica dioica (nettle) root extract, panthenol (vitamin B5), glycerin, lavandula angustifolia (lavender) oil, rosmarinus officinalis (rosemary) leaf oil, achillea millefolium (yarrow) extract,camellia sinensis (white tea) extract, equisetum hyemale (horsetail) extract, salix alba (willow) bark extract, chamomilla recutita (chamomile) flower extract, lavandula angustifolia (lavender) extract, symphytum officinale (comfrey) leaf extract, borago officinalis (borage) seed oil, helianthus annuus (sunflower) seed oil, linum usitatissimum (flax) seed oil, potassium sorbate, sodium benzoate, sorbitol, guar hydroxypropyltrimonium chloride, wheat amino acid, hydrolyzed soy protein, sulfur, tocopherol, linalool, limonene.
 
 
Pozdrawiam Was cieplutko
 
LIMONKA
 
 

8 komentarzy:

  1. Wstajesz o 5, wychodzisz o 6 i jeszcze zdążasz z myciem włosów?! Podziwiam! Mnie się ledwie udawało ogarnąc, gdy musiałam tak wstawać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze zawsze zjem śniadanie z gorącą herbatką bo nigdy nie wychodzę z domu bez śniadania i makijaż też zdążę zrobić. I codziennie mi się to udaje pogodzić. Ale to kwestia organizacji. Muszę się sprężyć bo mi bus ucieknie.

      Usuń
  2. na szampon chyba się nie skuszę ale na pewno zainwestuję wiosną w mineralny filtr do twarzy tej firmy :) chciałam go kupić już w tym roku na lato ale ostatecznie cena mnie nieco odstraszyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto szukać promocji, na wiosnę można go kupić z atrakcyjnym rabatem.

      Usuń
  3. nie miałam jeszcze nic z tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą. Nie znam zbyt dobrze tej marki, dopiero ją poznaję.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. To prawda. Dlatego warto szukać promocji.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Jest mi bardzo miło, że mnie czytacie.
Jeśli macie pytania proszę piszcie, chętnie na nie odpowiem.
Pozdrawiam i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...